Komentarze turystów
Drodzy Goście Zaharody i wszyscy odwiedzający Stare Masiewo!
Na tej zakładce prezentujemy wpisy do naszej Księgi Gości. Tutaj możecie też, w oknie na dole strony, dodać swoje komentarze w internecie dotyczace Waszego pobytu w Starym Masiewie. Chcielibyśmy też zamieścić Wasze zdjęcia na zakładce "Nasi Goście". Prześlijcie je do nas na adres:
zaharoda@staremasiewo.pl
KSIĘGA GOŚCI
15 - 19 luty 2010
Byliśmy tutaj rok temu, teraz to był nasz drugi raz, ale tym razem mieliśmy mnóstwo śniegu. Były żubry... widoczne jak na dłoni, dziki i sarny i kulig. Dziękujemy za miły pobyt i Pani Lucynce za obiadki.
Ania z Jackiem i synami: Mateusz, Maciej, Michał
9 - 14 luty 2010
Dziękujemy za miło spędzony czas w Masiewie. Zima nas nie oszczędziła - było dużo śniegu i ciągle padało ale dzięki temu moglismy podziwiać piękno zimowego krajobrazu i przede wszystkim udało na się ujrzeć ŻUBRY! i oczywiście inne leśne zwierzęta. Postaramy się tu kiedyś wrócić... Bardzo nam się spodobało to miejsce!
Agnieszka, Remik, Magda, Janusz
WSPOMNIENIE PO SZARIKU
DRODZY GOŚCIE ZAHARODY. Z PRZYROŚCIĄ ZAWIADAMIAMY ŻE ULUBIENIEC TURYSTÓW,
PRZYJACIEL NASZEGO GOSPODARSTWA I WIERNY TOWARZYSZ SPACERÓW SZARIK
NIE PRZEŻYŁ ZIMY I NA POCZĄTKU STYCZNIA 2010 WYZIONĄŁ DUCHA.
PRZEŻYŁ OK 25 LAT JAKO SZCZĘŚLIWY PIES MASIEWSKI.

Masiewo w:
lipcu, sierpniu, październiku, grudniu 2009
cdn... 2010
Już czwarty raz u Was gościmy i zawsze jest niebywale, przepięknie, wspaniale. Jak nie wszechobecne bociany - to złote kolory jesieni, albo jeszcze niesamowita biel... i ta niesamowita cisza... tysiące gwiazd na niebie... prostota w całej okazałości. I bardzo ciepli, przemili ludzie: Lucynka ( z jej wspaniałym jedzeniem)... Olek wspaniale opowiadający oprowadzając po lasach... no i lokalna jednosta miary:... Hoopy! ;-)
Dziękujemy i pozdrawiamy,
Ania, Maciek i Nikoś
26 - 27 września 2009
Wróciliśmy do Starego Masiewa po roku i tak samo miło spędziliśmy tutaj czas. Całe dwa dni cieszyliśmy się piękną pogodą. Dużo wędorowaliśmy po lesie i bawiliśmy się ze zwierzakami. Wiele czasu spędziliśmy też w ślicznym ogródku przy drewnianym stoliku. W czasie spacerów towarzyszył nam pies - Szarik. W Starym Masiewie można odpocząć od ciągłego hałasu i spalin samochodów. Na pewno wrócimy tu jeszcze raz =-)
Marta, Wojtek, Renata, Jurek
21 - 25 września 2009
Masiewo - wspaniała wioska, gdzie w ciszy i spokoju można odprężyć się i wypocząć. Puszcza zaprasza na piesze i rowerowe wycieczki. Wieczorami wato posłuchać ryku jeleni, w dzień nie zapomnieć o pupilach Masiewskiej Zaharody - osiołkach i kózkach. Dziękujemy gospodarzom za możliwość przebywania i obcowania z naturą we wspaniałym gospodarstwie. Szczególne podziękowania dla p. Lucyny za pyszne obiady i deser, za wszelką pomoc. Nie zapomnimy tych kilku dni spędzonych w tym miejscu, spróbujemy tu kiedyś wrócić.
Ela i Tomek z Nadarzyna k/W-wy
29 sierpnia - 5 września 2009
Wspaniały tydzień spędziliśmy w cichym, spokojnyjm Masiewie. Jest to wspaniały punkt do wypadów w atrakcyjne miejsca Puszczy Białowieskiej i inny świat niż Wielkopolska. Mili ludzie, życzliwi sąsiedzi i towarzystwo zwierząt.
Turyści z Poznania: Renata, Monika, Waldemar, Grzegorz, Maciej, Łukasz
24 - 28 sierpnia 2009
Bardzo cieszę się, że nasze letnie wędrówki przywiodły nas do tak urokliwego zakątka Polski jakim jest Masiewo. Przyjaźnie nastawieni mieszkańcy, cisza, spokój i ciepli gospodarze oraz towarzyskie zwierzęta !!! My, jak i nasze dzieci, czuliśmy się tu jak u siebie w domu. To były krótkie ale bardzo przyjemne wakacje, wrócimy tu jeszcze... PS: Na strychu śpi (i mieszka) myszka Amelka i nietoperz Gacuś. A to była nasza piękna 11 rocznica ślubu...
Agnieszka i Wojtek
Piotruś, Zosia i Mateuszek.
16 - 23 sierpnia 2009
Bajkowo... Sielsko... Anielsko... Masiewo - wieś na końcu świata gdzie człowiek odpoczywa w ciszy i spokoju. Dziękujemy za wytchnienie od codzienności, za słodycz mirabelek, wschody i zachody słońca, mgły nad łąkami, zapach kwiatów zza okna, mnóstwo szlaków rowerowych w pachnącej Puszczy Białowieskiej, za życzliwość, uśmiech, wyrozumiałość. Szczególne podziękowania dla Pani Lucynki za opiekę i dobre serce. Wrócimy na pewno po raz trzeci!
Andrzej i Dorota
31 lipca 2009
Przyjechaliśmy, odpoczęliśmy, wrócimy za rok. Pani Lucyna i sąsiedzi to wspaniali i gościnni mieszkańcy Masiewa.
Ewa i Jacek
18 lipca 2009
Bardzo dziękujemy za cudowny tydzień o smaku jagód i pysznego chleba. Było nam tu bardzo miło spędzać wolne chwile, w tym niezwykłym miejscu wśród cudownych i miłych osób. Dziękujemy gospodarzom, opiekunom domu i zwierząt oraz przemiłym sąsiadom. PS: Polecamy: chlebek z zielonego sklepu: poniedziałki, środy, piątki.
Dominika i Piotr, z Natalką i Agatką
Lipiec 2009
Czas tak szybko ucieka, a w tak cudownym miejscu jeszcze szybciej. Wspaniałe miejsce do odpoczynku i dla nas i dla dzieci. Tylko szkoda, że trzeba wracać... Spotkaliśmy wspaniałych ludzi i fajne zwierzątka. Szczególne ucałowania dla osiołków, kózek, oraz małego dziczka Wojtusia - żeby dalej masował ryjkiem plecy Jana. No i oczywiście podziękowania dla nieocenionej Pani Lucynki, która ma złote serce i dla ludzi i dla zwierząt. Pozostaje niedosyt. Tyle miejsc jeszcze trzeba zwiedzić... Ale to może następnym razem. PS: Jajeczka od sąsiadki znakomite a puszczańskie opowieści Pana Michała jeszcze lepsze. Pozdrowienia,
Ania , Jacek, Mikołaj, Martynka, Rafał no i Fiord z Południowej Kniei
Czerwiec 2009
Jest to cudowne miejsce dla ludzi spragnionych ciszy, natury, spokoju. Mamy tylko nadzieję że następnym razem pogoda będzie łaskawsza. Niesyci wrażeń (bo pogoda!),
Krystyna, Piotr i Małgorzata
05 maj 2009
Spokój, cisza, świeże powietrze, przemili sąsiedzi i mieszkańcy okolicznych wiosek = wymarzony odpoczynek. Domek cudownie wpisuje się w klimat wioski. W nocy śpi się świetnie. Kozy i osły dyskretnie przyglkądają się temu, co dzieje się wokół domu - aha, zwierzaki lubią marchewkę i jabłka (osły) a kozy wcinają słone paluszki. Wszystkim którzy tu zagoszczą zazdrościmy, bo my musimy już jechać. Polecamy też domowe obiady.
Dorota i Jacek
Maj 2009
Szkoda wyjeżdżać...
Hania, Tadeusz, Tomek, Aneta, Zuzia i Grześ
30 stycznia 2009
Długo będziemy wspominać wycieczki po Puszczy. NIezapomniane będą takie, na których spotkaliśmy dziki i sarny. Żubrów, niestety, nie udało się zobaczyć... Może jutro, skoro świt... Dziękujemy bardzo za miłe przyjęcie, za śliczny domek i pyszne obiady i Gapci, że dało się z nią zaprzyjaźnić. Chielibyśmy przyjechać jeszcze tutaj latem...
Ania z Jackiem i z synami: Michałem, Maciejem, Mateuszem z Łodzi.
26 paździenik 2008
Spędziliśmy tu krótkie chwile, ale były bardzo miłe!
Artur i Justyna
24 paździenik 2008
Dobrze jest się w Masiewie zatrzymać, w piecu napalić, rano kupić jajka u sąsiadki, osła za ucho potrzymać i ciszą się nacieszyć.
Ewa i Andrzej
12 pażdziernik 2008
Czujemy się bardzo szczęśliwi i jesteśmy bardzo wdzięczni mogąc wreszcie z bliska zobaczyć i poczuć wszystkie urocze miejsca, klimaty, zapachy i kolory. I usłyszeć prawdziwą CISZĘ!
Zaharoda to wspaniałe miejsce, zwierzaki wspaniałe i nienasycone a Szarika kochać będziemy, jak nakazują wcześniejsi goście (...).
Poświata księżyca i mgły siedzące na łąkach... Koniec świata.
Wygodne łóżko...Palenie w piecu i zapach drewna. Dwa żubry które nam przecięły drogę, płochliwe dziki, dostojna sarna, dzięcioł i kraina bobrów których nie widać..
Gdyby nie praca, zostalibyśmy tu dłużej...
Musimy to wrócić w czasie pełni i zrobić fotki w krainie bobrów!
Beata i Tomek
Październik 2008
Jelenie ryczą na cały głos, my słuchamy całą noc.
Wypoczęliśmy tutaj dobrze. Całymi dniami jeździliśmy na rowerach po puszczy i bawiliśmy się ze zwierzakami i chociaż byliśmy tu tylko jeden weekend wydaje się jakbyśmy spędzili tu tydzień.
Serdecznie dziękujemy!
Renata, Marta, Wojtuś, Jurek.

14 września 2008
Jeszcze tu wrócimy by nacieszyć się bardziej tym rajskim miejscem...
1 września 2008
Spędziliśmy tu wspaniałe dwa sierpniowe tygodnie. Puszcza piękna i tętniąca życiem. A jej oglądanie i podglądanie tajemnic odwiecznej Natury pomogło nam zobaczyć w innej skali nasze codzienne, "całoroczne" sprawy. Właśnie teraz było nam to bardzo potrzebne. Dziś wracamy do siebie. Mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś tu przyjedziemy. Dziękujemy!!!
Magda i Bartek, Agnieszka i Tomek z Michalinką (2 latka) z Wrocławia.
6 lipca 2008
Pogoda super - 2 tygodnie.
Miejsce super, super.
Dom jak u Babci i Prababci.
Dubowscy, Markiewiczowie i Bujakowie z Dziecimi (Wszyscy z Warszawy)
PS: NAJLEPSI GOSPODARZE
24 maja 2008
Dziękujemy!
Julka, Jasiek, Kasia i Radek z Lublina
Maj 2008
Dziękujemy za wspaniały pobyt, spędziliśmy tu tylko 4 dni i jesteśmy cali od ukąszeń komarów...Mieliśmy wspaniałą pogodę i wszystko nam się podobało.
Dziękujemy!
Mieszkali tu: Marysia, Ola Adam oraz Rodzice: Anna i Andrzej
30 kwietnia - 4 maja 2008
Dziękujemy za ciepłe przyjęcie, życzliwość i wielkie serce gospodarzy, za ciszę, za....wszystko.
Mirosław, Teresa, Przemek, Alenka, Piotruś z przyjaciółmi
4 – 7 kwiecień 2008
Dziękujemy za bardzo ciepłą gościnę. Chociaż tym razem spędziliśmy tylko kilka tych krótkich dni to będzie to przedsmakiem kolejnych przyjazdów. Pani Lucyno, było pysznie, dziękujemy.
Magda i Rafał
2 – 9 luty 2008
Wspaniały tydzień w tym przytulnym miejscu, w oderwaniu od szarej rzeczywistości. Spacery po puszczy i czytanie książek na zapiecku popijając wino dodały nam energii. Dziękujemy!
Dorota i Piotrek
2 grudnia 2007
Dziękujemy za miły pobyt w tym uroczym i cichym miejscu.
Aneta i Mariusz
5 listopad 2007
Wino smakuje tu wybornie…
Asia i Robert
30 wrzesień 2007
O słodka Zaharodo! Zostałaś naszą Masiewa Królową. Wyłoniwszy się wśród mgieł masiewskich, gęstych i obfitych, dominujesz na najwyższym punkcie (…). Słodycz kwiatów, wokoło cisza słodka i zapach lawendy (…) Bo trzeba Wam wiedzieć, że Masiewo to najpiękniejsza wieś na świecie…
Kasia Szewczuk, Daro, Leticia
31 sierpień 2007
Bardzo urokliwe miejsce do którego chce się wracać. Nad wieczornymi oparami wznosi się tajemnica następnego dnia. W tym domu mieszkali:
Ignaś, Staś, Romcio, Jaś, Piotr, Kasia Olszak i ciocia Danusia
24 sierpień 2007
To cudne miejsce. Jesteśmy szczęśliwi że możemy skorzystać z gościnnej Zaharody. Serdeczności!
PS: zabukowaliśmy się już na sylwestra 2008….
Ewa Żmijewska
Staszek Sojka
14 sierpień 2007
Dziękujemy za możliwość poznania wspaniałych ludzi, którzy przyjęli nas jak własną rodzinę oraz pięknych i niezapomnianych białowieskich terenów. Słysząc wcześniejsze „masiewskie” opowiadania z całą stanowczością potwierdzamy urokliwość miejsc i fantastyczny nastrój. Życzymy wszystkim przyszłym gościom co najmniej tak pozytywnych wrażeń (….),
Maja i Michał Bochińscy
Sierpień 2007
Miło spędzony czas, jak zawsze w Masiewie. Na pewno tu wrócimy…. za tydzień ;-)
Dziękujemy za gościnność Gospodarzom i pozdrawiamy,
Marysia, Basia
Maj 2007
Majowe wakacje zimne jak nigdy dotąd a jednocześnie ciepłe bo spędzone w serdeczności gospodarzy. O 5 rano budzą nas ptaki i nasi synkowie – potem śniadanie – jajka od Pani Ani – biały serek, miód z Masiewa – pycha! Potem wędrówki po lesie – obiad u Lucynki i wspólne wieczory przy ognisku. Wieczorem zachód słońca i dymy z kominów.. Bocian idzie po drodze, noga za nogą, wszyscy we wsi nas już znają, może kiedyś uda się nam tu zamieszkać i znowu żyć powoli – noga za nogą, zgodnie z rytmem dnia – byleby się udało przyjechać znów!
Kasia, Kacper, Kuba i Norbert Biedrzyccy
31 grudnia 2006 – 2 stycznia 2007
Wspaniały Sylwester i Nowy Rok razem z sanitariuszkami V Wileńskiej Brygady AK majora Zygmunta Szendzielarza ps.”Łupaszka”.
Janina Smoleńska „Jachna”
Moim miłym i Kochanym Kolegom z pamięcią naszych wspólnyc przeżyć z walki o wolność, zasyłam – Aldona Rymka
19 sierpnia 2006
Spędziliśmy w Masiewie 14 fantastycznych dni z czego 6 w tutejszej Zaharodzie. Długie spacery oraz wycieczki rowerowe pozwalały nam nacieszyć się naturalnym pięknem Puszczy Białowieskiej. Natomiast niezmieniona od dziesiątków lat architektura budynków i budowli sprawiała, że czuliśmy się beztrosko – tak, jak w okresie naszego dzieciństwa. To żywy skansen, miejsce które powinno zostać objęte specjalnym nadzorem i przekazywane następnym pokoleniom. Pobyt w Masiewie pozwolił nam zapomnieć, że żyjemy w XXI wieku, pozwolił powrócić do naturalnego rytmu, przywrócić nam równowagę i dostarczyć pozytywnej energii. Wspaniale wypoczęliśmy i zadowoleni wracamy do domu.
Ewa, Łukasz i Sławek z Wrocławia
11 sierpnia 2006
Bajkowe ciepło chatki w puszczańskim Masiewie niesie jej gościom spokój, przywraca równowagę, pokazuje małość i ubóstwo tego co w wielkim świecie. Puszcza swym wiekowym ulotnym rytmem żyje i trwa nadal, obserwuje ludzki pęd do rzeczy małych. Niech trwa Puszcza, niech pozostaje w niej niezmienne Masiewo ze swoją zagrodą nr 17, niech los pozwoli być tutaj zawsze kiedy jest źle i gdy przychodzi potrzeba podzielić się radością szczęścia odkrywanych tajemnic. Wszystko to jest możliwe dzięki serdecznym opiekunom pani Lucynce i panu Olkowi.
Dzięki Wam za to!
Z nadzieją rychłego powrotu – Gabrysia, Basia, Dorotka i Krzysztof
05 sierpnia 2006
Tydzień z żubrami, łosiami, bocianami (…) Wracać będziemy bez końca…zwłaszcza na obiadki u Cioci Lucynki. Zmęczone wspólną wędrówką z Wujkiem Olkiem, który wszystkiego pewien jest na 100% - Kaja, Ewa, Marta
PS. Jest tu jeszcze wiele tajemnic, których nie zdradzimy dziś. Oglądaj i czytaj nasze następne wpisy a wiele o puszczy dowiesz się…Marta
Wszystkie komentarze
Szczera prawda. Stare Masiewo jest oazą ciszy i spokoju. Tu się urodziłem, wiele lat mieszkałem, tu czuję się najlepiej. Prawdziwy raj na Ziemi.
Wszystkich mieszkańców i turystów serdecznie pozdrawiam
Michał